algorytm w czasie rzeczywistym
3 (60%) 2 votes

Po zmianach w algorytmie Pingwin z września 2016 roku, o których pisałam tu, wiedzieliśmy, że algorytm będzie działał w czasie rzeczywistym i będzie się skupiał na adresach URL poszczególnych podstron. Jak jest w praktyce? Odpowiedź przedstawię na przykładzie.

Spadek ruchu w Google Analytics

Od kilku miesięcy mam do czynienia ze stroną/blogiem, którego główny ruch pochodzi z kanału Organic. Łączna dzienna liczba odsłon ok. 120, większość generują 3-4 najbardziej poczytne wpisy. W okolicach 10 maja liczba odwiedzin strony zmniejszyła się o ok. 30%, co łatwo można zauważyć na poniższym wykresie z GA.

ruch organiczny

Wahania się zdarzają i jeden czy dwa dni z mniejszą liczbą sesji nie muszą oznaczać tragedii, ale gdy ta sytuacja zaczęła być normą trzeba było zacząć szukać problemu. Szybko dało się zauważyć, że wejścia bezpośrednie, referrale czy sociale nie ucierpiały. Problem musiał leżeć w wizytach z organica. Po sprawdzeniu okazało się, że wizyt nie generuje jeden z najbardziej popularnych, do tego momentu, wpisów, który miał ok 20-30 wizyt dziennie.

spadek ruchu organicznego

Ruch organiczny na pozostałych podstronach serwisu nie zmienił się. Czyli co? Mamy do czynienia z podstroną, którą dotknął Pingwin działający w czasie rzeczywistym? Powyższe screen z Google Analytics i poniższy z Google Search Console właśnie na to wskazują.

ruch wg gsc

Analiza linków widocznych w Majestic

Skoro już mamy podejrzenie dlaczego na stronę trafia mniej użytkowników to trzeba znaleźć problem. Wiemy, że w Google zoo Pingwin to zwierzak, który walczy z niedozwolonymi sposobami linkowania stron. Ale, hola, przecież my tej podstrony nie linkowaliśmy wcale. Coś tu ewidentnie nie gra. Szybkie sprawdzenie w Majestic wszystko przedstawia nam jak na tacy.

link majestic

Jak widać, do naszej ukaranej przez Google podstrony prowadzi kilka spamerskich linków o dziwnym anchorze: „anuluj pisanie odpowiedzi”. Nic więc dziwnego, że algorytm, który odnalazł taki SYF postanowił się z nim rozprawić. Na szczęście my też możemy. 🙂

Przesłanie pliku do Disavow Tool

Sprawdziłam każdy ze wskazanych linków ręcznie, oczywiście każdy z nich był do usunięcia. Stworzyłam więc plik, w którym umieściłam wszystkie wymienione domeny linkujące i przesłałam go do zrzeknięcia się za pomocą Disavow Tool.

Poniżej zawartość pliku, który przesłałam.

domain:www.boutiqueillico.be
domain:fach-man.ns48.pl
domain:czuprynkatarnow.pl
domain:mortis.com.pl
domain:bifum.com.br
domain:jf-penhafranca.pt
domain:blajsa.ro

Powrót dawnego ruchu na stronie

Efekt? Zobaczyłam go po równych 3 tygodniach od zrzeknięcia się linków.

odzyskany ruch organiczny

Strona wróciła do wyników wyszukiwania, a dzięki odzyskanym, wysokim pozycjom wpisu w wynikach organicznych, znowu generuje ona dawny ruch.

Podsumowanie w datach:

  • 10.05 – strona wypada z wyników wyszukiwania
  • 02.06 – przesyłam plik z linkami, których się zrzekam
  • 22.06 – strona wraca do wyników wyszukiwania

Powyższe case study jest potwierdzeniem na to, że wszystkie zmiany dotyczące odnośników, które prowadzą do naszej strony są brane pod uwagę podczas kolejnej indeksacji strony. Jest to również przykład, że filtr od wyszukiwarki Google nie musi obejmować całej witryny, a jedynie jej pojedyncze strony, które łamią wytyczne algorytmu.

Podeślij dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *